Płytoteka palebride na październik

Końcówka października, Zubilewicz z Kretem wiecznie nas straszą syberyjskimi temperaturami i alpejskimi śniegami, a nauki przybywa… Może to nie nastraja nas optymistycznie, ale nie ma co biadolić tylko częściej się uśmiechać i słuchać ulubionej muzyki, a jak już o tym mowa to zaprezentuję kilka ciekawych albumów.

1.The Last Shadow Puppets – The Age of the Understatement

Dzieło duetu ”małpy” Turnera i Kane’a jest całkowicie utrzymane w stylistyce lat 70′ oraz da się usłyszeć, że zespół inspirował się Beatlesami. Jak wiadomo wiele próbowało podrabiać, poprawiać czy bezczelnie kopiować ”żuki”, ale tym dwóm facetom się udało wyjść obronną ręką ze swoim projektem i trochę zatrząsnąć rynkiem muzycznym. Oczywiście kawałki są o miłości, tej szczęśliwej i tej trochę mniej, ale nie śmierdzi na odległość banałem i monotonią. O ile się nie mylę to w 2007 roku zobaczyłam przypadkiem na jakiejś tam stacji teledysk do ”The Age of the Understatement” wizualnie wyglądał jak sprzed przynajmniej trzydziestu lat i trochę zwątpiłam, ale jak ujrzałam Alexa to mnie oświeciło i z małą przerwą do tej pory sięgam po ta płytę, a faworytami oczywiście są I don’t like you anymore oraz My Mistakes Were Made For You. I tak jak następny album nie posiada słabych utworów ; )

2. The Offspring – Americana

Pierwszy raz miałam do czynienia z tymi amerykanami w podstawówce gdy tata kupił kasetę Americana i od razu wpadłam po uszy. Słuchałam ich non stop aż zniszczyłam ową kasetę oczywiście tłumaczyłam się tym, że to ten odtwarzacz pożarł jej wnętrzności i pach ! nie ma! W późniejszych latach to pies pożarł CD i już nawet kłamać nie musiałam.  Tak czy siak krzykliwy głos wokalisty w połączeniu z bardzo szybkim tempem perkusji jest genialny i sprawdza się nadal jako niezawodny element domówek 😛 To jeden z tych krążków na którym nie umiem wyłonić słabego kawałka, bo wszystko jest dopracowane od A do Z.

3.The Horrors- Strange House

Wstyd przyznać, ale dopiero w tym roku poznałam tych kolesi bo jak zwykle odkładałam przesłuchanie ich debiutanckiego krążka aż nagle minęły 3 lata i zdążyli wydać drugi album. Ale skupię się na tym pierwszym jak dla mnie lepszym bo jest bardziej ponury i psychodeliczny. Do poznania tego zespołu zniechęcał mnie też image wokalisty, który stylizuje się chyba na Roberta Smitha, no ale po zapoznaniu się ze Strange House zmieniłam zdanie na o wiele pozytywniejsze. Pierwszy kawałek, który usłyszałam i jak dla mnie chyba najlepszy- Jack The Ripper z głębokim wokalem, dziwnym brzmieniem, jakimiś krzykami i nawet dobrym elektrykiem był strzałem w dziesiątkę! Fakt na albumie jest jeden czy dwa dosyć nijakie kawałki, ale ważne że całość jest dobra, a miejscami nawet bardzo dobra. Zachęcam do przesłuchania ; )

Palebride

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Muzyka i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Płytoteka palebride na październik

  1. paweuu pisze:

    z The Last Shadow Puppets podoba mi się tylko My Mistakes Were Made For You. Nie trafiają jakoś do mnie nie trafiA. Offspring to słuchaliśmy na zielonej szkole a Horrors w sumie też odkryłem w tym roku. I całkiem dobrzy są. Lubie ich 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s