Płytoteka palebride na grudzień

Grudzień dla mnie za szybko nastąpił wraz ze świętami, a brak entuzjazmu jest spowodowany zapewne tym, że termin sesji nie ubłagalnie się zbliża. Pomimo tego że TV stara się nas zarazić świątecznym nastrojem, wszędzie widać nawiązanie do brzuchatego pana z brodą (chyba mam jakieś zboczenie związane z Wstępem do kulturoznawstwa, ale na jednym z billboardów był Marks, a nie św.Mikołaj..), wszelakie sklepy puszczają kolędy i zasypują nasze oczy cekinami, a ludzie udają milszych i bardziej kurtuazyjnych… Nic z tego! Nawet to mnie nie przekonuje do udawania entuzjazmu. Jak można się domyślić nie będę tego ”uroczego” miesiąca prezentować świątecznych składanek itp., a więc do dzieła:

1.The Beatles – The White Album – Bo śnieg.

2.Cut Copy – In Ghost Colours – Jakiś czas temu ta płytka na nowo mnie zauroczyła swoim prostym i optymistycznym przekazem, pomagając znosić trudy codzienności. Jako, że rzadko sięgam po electro pop to tutaj kolesie spisali się na 5+ ,szczególnie polecam  Lights & Music, Hearts On Fire oraz Feel The Love.

3.Muse – Showbiz – Debiutancka płyta tej trójki angoli mimo wszystko nadal pozostaje moją ulubioną, a patrząc na ostatni krążek to jeszcze bardziej zyskuje na wartości. Jasne można pokusić się o stwierdzenie, że zżynają bezczelnie z dorobku grupy okraszonej opatrznością boską oraz  jej fanów – Radiohead. Mi prawdopodobnie słoń na ucho nadepnął, bo po za małymi szczegółami nie słyszę nic zasługującego na miano plagiatu, ale jak wspomniałam słuch już nie ten;) Klimat momentami depresyjny i mhhroczny,a teksty jak zwykle zawiłe  aczkolwiek jest pierdolnięcie i to się liczy. Majstersztykiem tutaj jest tytułowy kawałek, który udowadnia, że ten mały zgred ma odrobinę talentu 😉

4. Cool Kids Of DeathCool Kids Of Death -Buntować się kiedy to jest teraz nie potrzebne? Owszem. Oni to zrobili w swoich ostrych tekstach, tak trafnie opisujących między innymi miałką i pseudo-wrażliwą  młodzież oglądającą MTV,  zaczytującą się w Paulo Coelho i wypisującą wszędzie gdzie się da cytaty ów pana od czego aż chce się rzygać! Ta płyta jest czymś czego dawno brakowało mi we współczesnej polskiej muzyce, bo ile można pieprzyć o miłości, a jeszcze gorzej o tej nieszczęśliwej? Przez to ”emo” przybywa,  a sprzedaż żyletek rośnie hmm… cwany chwyt marketingowy? Może ktoś zacznie dorzucać do takich badziewi coś ostrego gratis, a albumy rozejdą się jak świeże bułeczki i będą większe kolejki do chirurga? Tak czy owak Cool Kids Of Death trzyma się daleko od badziewia dając takim szarym ludziom jak ja trochę radości, złości i okazji do pośmiania się z co poniektórych. Znajdzie się tutaj miejsce na bunt, gitarową bombę, nutkę dekadentyzmu oraz  przekleństw tak często krytykowanych przez ”porządnickich”;) Łapcie Generację Nic i ściągajcie resztę!

Palebride

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Muzyka i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Płytoteka palebride na grudzień

  1. Johannson pisze:

    słaaabo….znam 3/4 ;D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s