Riff on The Dancefloor !

Wiosnę należy przywitać z wykopem i tak też się stało wczoraj w krakowskiej Fabryce gdzie można było posłuchać świetnej muzyki. Było rockowo, elektronicznie i popowo, każdy mógł znaleźć coś dla siebie i poczuć, że nie wywalił pieniędzy w błoto.

Zabawa zaczęła się z małym opóźnieniem, ale pierwszy zespół Rubber Dots wynagrodził zebranym tą obsuwę genialnym głosem wokalistki oraz ciekawie brzmiącą muzyką electro. Na początku zespół nieśmiało zachęcał ludzi ”przykutych” do ścian by zaczęli się bawić. Później już było z górki, publiczność wkręciła się w rytm rodem z lat 80. i odważyła się trochę potańczyć. Gumowe kropeczki nawet nas przekupiły przypinkami byśmy podeszli bliżej ;p Po ostatniej piosence rozległy się liczne brawa i po krótkiej przerwie mogliśmy gościć Phantom Taxi Ride. Pierwsze dźwięki przywoływały na myśl Oasis czy Blur i dobre rockandrollowe granie. Mimo iż wokalista był trochę zagłuszony i słowa nie były dobrze słyszalne,  to cała atmosfera i tempo  miały moc. Ludzie znów ”musieli” się ruszyć, bo muzyka nie pozwalała na stanie w bezruchu jak jakaś mimoza. Ale skłamałabym gdybym twierdziła, ze cały występ był okraszony mocnymi piosenkami, ponieważ nie zabrakło też świetnych ballad (np.Love Drip). Kolejną kapelą tego wieczoru okazały się Andy – składające się z pięciu lasek. Męska część publiczności z pewnością nie miała powodów do narzekań, bo było na co popatrzeć i to równocześnie z przyjemnie brzmiącą gitarową muzyką. Może fanką ich nie zostanę to śmiało mogę powiedzieć, że ich muzyka nie kuje w uszy i nawet można się dobrze bawić. Fakt tematyka jest oczywiście miłosna z małymi wyjątkami, ale jest na tyle rytmicznie i żywo, ze przymknęłam na to oko.  Swój występ zainaugurowały dość znanym ”Fajki i alkohol” później przeszły przez liczne nowe kawałki i oczywiście sławne ”Mnie już nigdy”. Rozgrzewka przed ostatnim zespołem dobiegła końca i ludzie już rozochoceni przez muzykę, i alkohol czekali niecierpliwie. Po krótkim czasie pojawił się Wiraszko ze spółką i ni z tego, ni z owego zabrzmiał z pełną mocą ”Zapach Wrzątku”, później posypały się już takie hiciory jak: 21 Dni, Notoryczni Debiutanci, Najważniejszy dzień, Rekwizyty czy Przesilenie. Publika bawiła się świetnie zdzierając gardła na swoich ulubionych kawałkach i oczywiście nie zabrakło trzech nowych kawałków, które po drugim odsłuchaniu bardziej mnie przekonały. Zespół po wykonaniu paręnastu piosenek zszedł ze sceny by po chwili wrócić i zagrać świetne bisy (Miasto Doznań i Nie mów). Jedynym minusem był brak ”fototapety”, ale to nieważne, bo najważniejsze jest to, że wszystkie zespoły pokazały się od najlepszej strony , wykonując kawał dobrej roboty, a na parkiecie nie wiało nudą. Po zakończeniu imprezy dorwałam plątającego się tam pana Mellera, a wykonawcy chętnie rozmawiali z fanami. Mi akurat udało się pogadać z Szymonem od którego wyciągałam info odnośnie nowych Much oraz ewentualnej majowej wizyty w mieście królów. Co więcej mówić? Wszystko wyszło zajebiście, a ci co nie byli niech żałują, bo jest czego ; )

Andy

Rubber Dots

Muchy

Palebride


Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Muzyka, Wydarzenie i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Riff on The Dancefloor !

  1. Michał pisze:

    Eh widzę, że muszę zacząć bardziej interesować wydarzeniami w moim/nie moim mieście. Ciągle tylko narzekam, że nie ma co tutaj robić, a jakbym się chociaż trochę rozejrzał to bym się dowiedział, że jest takie fajne wydarzenie 🙂 Swoją drogą – jesteś z Krakowa lub okolic, czy po prostu wpadłaś na koncert ? Jeśli to zbyt niedyskretne pytanie, to uznajmy, że go nie było 🙂

  2. palebride pisze:

    To żadna tajemnica. Nie jestem z Krakowa – wpadłam weekendowo tylko na studia, a koncert przy okazji. Ściślej mówiąc jestem z dolnego śląska. Widzisz całkiem fajna impreza Cię ominęła, bo jak mam w zwyczaju narzekać i marudzić to tutaj nie mam na co! 😀

    • Michał pisze:

      Aha. Szkoda, bo jakoś zawsze natrafiam na ludzi z „fajnym” gustem muzycznym z bardzo daleka ode mnie, więc widząc ten wpis zacząłem mieć nadzieję, że jednak są tutaj jacyś fajni ludzie 🙂 No ja postanowiłem przestać narzekać i nabyłem dzisiaj bilet na sobotni koncert Jelonka. Uwielbiam gościa po prostu 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s