Pokręcona majówka

W tym roku maj jest bogaty w niespodzianki, wpierw zawalił mnie śniegiem potem kazał mi się ubierać jak Eskimos, a na koniec poraził piorunem, już nie wspomnę o przejściu Arłukowicza z SLD do PO. Zostawmy te niuanse i zabierzmy się do tego co ważniejsze, czyli do kolejnej mojej paplaniny 😉

1. J.R.R. Tolkien – Władca Pierścieni

Tutaj nie ma co rozbijać geniuszu na poszczególne części, cała trylogia zasługuje na uznanie. Jak dla mnie nie znalazła się jeszcze taka książka, która przebiłaby tą magiczną opowieść, a naprawdę sporo książek przewinęło się przed moimi oczami. W sumie nie mam co tutaj przedstawiać wątków, bo niemal każdy wie o co chodzi, ale nie każdy wie, że Tolkien przez fantastykę, bitwy i magię chciał pokazać czytelnikowi czym jest prawdziwa przyjaźń oraz miłość. Gdy sięgnęłam po nią ponad 10 lat temu byłam lekko przerażona natężeniem wątków, nazw i imion. Cała fabuła jest niesamowicie wymyślona i rozległa, pozwala nam się oderwać od rzeczywistości, a wyobraźnia pracuje na pełnych obrotach. Według mnie najlepszą zachętą powinien być ów cytat: „Gandalf! Gdybyście o nim słyszeli bodaj ćwierć tego, co ja – a ja słyszałem ledwie małą cząstkę tego, co o nim mówią – już byście wiedzieli, że czeka was na pewno niezwykła historia.”

2. Symfonia Życia – Stephen Herek (1995)

Rzadko oglądam telewizję, mam zaległości w kinematografii, a program telewizyjny dla mnie nie istnieje, jednak te przeszkody nie miały znaczenia gdy przypadkiem po powrocie do domu zobaczyłam TEN film. Szczęściem umknęło mi tylko parę minut, zobaczyłam Dreyfussa i zasiedziałam się. W tym krótkim czasie przeżyłam chwile refleksji, smutku i radości, w piękny sposób przedstawiono człowieka, który poświęcił swoje życie pasji, pasji do tworzenia muzyki dla… głuchoniemych włącznie. Celem bohatera było napisanie najwspanialszej symfonii, inspirując się m.in Johnem Lennonem, którego ”postać” przeplata się przez cały film. Może też za sprawą ex-beatlesa film zyskał u mnie? Fakt faktem całość jest poruszająca – wraz z bohaterem cofamy się do epoki narodzin rocka, obserwujemy społeczeństwo konserwatywnej Ameryki i wraz z nim czujemy smutek po wydarzeniu 8 grudnia 1980 roku. Film jakże zwyczajny i prosty, w którym każdy znajdzie coś dla siebie. Szkoda że tak późno go poznałam, ale lepiej późno niż wcale.

3. Phoenix- Wolfgang Amadeus Phoenix 

Zespół mi jako tako znany, lekko zapomniany do czasu aż pewien wredny Pan nie wkręcił mi ów albumu. Nie pożałowałam, poczułam powiew lata i świeżości oraz szczeniackiej miłości 😛 Rome, 1901, Girlfriend oraz Lasso to moje małe hity, które przypominają mi o pewnej ”historycznej wycieczce” po której wiele spraw nabrało żywszych kolorów, a i lęk przed ”groźnymi” Niedźwiedziami minął bezpowrotnie 😉  Uwielbiana raczej z sentymentu niż z umiejętności, zajmuje w moim rankingu wysokie miejsce i tak już pozostanie.

Z pozdrowieniami dla najfajniejszego Niedźwiadka pod słońcem :*

Palebride 

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Film, Literatura, Muzyka i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

9 odpowiedzi na „Pokręcona majówka

  1. Bad Bear pisze:

    Moja Dziewczyno czuje jakbym Cie znał od 1901, złapałaś moje serce swoim lassem, a Kraków przy Tobie jest piękny niczym Rzym :*

    I w ogóle oni mają zajebiste umiejętności małpo!

  2. palebride pisze:

    No dupy mi nie urywają ogólnie, ale ten album jest świetny, więc tego tam…. niech Ci będzie 😉

    Oj i beze mnie jest piękny 😉

  3. palebride pisze:

    a żebyś wiedział ! ;D

  4. zakochany/a pisze:

    Masz chłopaka?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s