Juwenalia Krakowskie 21.05.2011

Sesja zbliża się wielkimi krokami, strach powinien zaglądać w oczy tysiącom żaków -powinien, ale nie zagląda. Teraz oto w Polsce trwa coroczne święto studentów (czyt. libacje, koncerty, publiczne upodlenia i ogólny rozpierdol) zwane m.in. Igry, Juwenalia czy Ursynalia. 

Podobno przez burzę całe wydarzenie rozpoczęło się później, osobiście tego nie wiem, bo w tym czasie obijałam się w tramwaju aczkolwiek na dobre to wyszło. Zanim doczłapałam do bram, zdążyli zagrać 230 Volt oraz Acid Drinkers, kolejni byli goście z Farben Lehre – tu urwania dupy nie było, nie czekałam na nich specjalnie. Rozruszali trochę skacowane towarzystwo, ale bez większego szaleństwa. Jednak w porównaniu z tym co wyszło na scenę później powinnam FL oklaskiwać jak głupia. Tak jest –  zamieszanie pod sceną, piski oraz jeden wielki kisiel ze strony młodocianych panienek zapowiadał ”gwiazdę” dnia – Kamila Bednarka – oczywiście nie zapominajmy o tym że jeszcze przytargał ze sobą jakiś ciuli od biedy, a razem zwało się to SGM ( nie pamiętam jak brzmi cała nazwa, ważne że był bossski Kamil) Skubany długo stękał, zdążyłam nawet coś wypić, wracam a on dalej jęczy. Wyciągnął nawet saksofon i przez 30 sekund wymiatał na nim jak opętany! Śmiem twierdzić iż koleś jest multiinstrumentalistą i z niejednym bongo by sobie poradził, a w dodatku umie też rzucić kąśliwym żarcikiem. Po tym wstrząsającym performansie przyszła pora na Pana Rogacza oraz na zajęcie przyzwoitych miejsc podczas gdy w tle jakiś facet ( nazwisko nieważne) rzucał ze sceny koszulkami i sucharami. Miejsca zajęte, koleś zlazł ze sceny i skandowane ” napierdalać! napierdalać! napierdalać!” oznaczały tylko jedno – wielki młyn ciał w rytmie ostrego rocka Jelonka. Były ścianki, nie-ścianki, wężyki, pogo a to wszystko przy Vivaldim, Boney M, słoniach i innych umarłych ;D Wszystko było ładnie, pięknie i nagle … się skończyło? Zaledwie po 45 minutach zespół pożegnał się z nami i uciekł bez bisu co jak wiadomo nie było ich winą. Kolejni w kolejce byli raz smutni, raz weseli i uduchowieni inaczej- goście z Happysadu. Zlitowałam się nad moimi uszami i odpuściłam sobie kompletnie ich, woląc mokrą trawę, pijanych nastolatków w tle oraz towarzystwo pewnego dzikusa 😉 Po krótkim finale jakiejś loterii wyszli na scenę moi mili panowie z Kultu i zaczęła się jazda. Poleciały hity : Baranek, Gdy nie ma dzieci, Marysia, Wódka, Hej,czy nie wiecie, Notoryczna Narzeczona czy Dziewczyna bez zęba na przedzie (niestety zabrakło ”Do Ani” i ”Kurwy Wędrowniczki”) Publiczność w większości była już pod mocnym wpływem napojów wyskokowych co nie było za dobre podczas fali pod sceną ;D Podobnie jak w przypadku Jelonka, wszyscy się rozkręcili gdy nagle wyłączono prąd i po połowie bisu Polska podziękowano wszystkim za przybycie, a Pan Kazik szczególnie ”podziękował” miastu i władzom. Narzekać specjalnie nie ma na co po za tragicznym nagłośnieniem –  toi toi’e zawsze są oblegane, autobusów zawsze brakuje, kolejka po piwo zawsze jest, a durni ludzie zawsze się znajdą 😉

Jedynie mogę zapodać kilka ”cytatów” ówczesnego dnia oraz małe co nieco :

1. ” Co jest lepsze ? Seks z zimnym boczkiem czy z zimną kobietą? – Z zimnym boczkiem, bo nie słucha Kamila Bednarka” – zdystansowany i prześmieszny kawał gwiazdy SGM

2.”Babo złaź! Babo złaź!” – bunt KULTuralnych ludzi na chamskie obyczaje koncertowe pewnej pary ;D

3. ”Kurwa kiedy on skończy? Już mi się kasa kończy na piwo, a na trzeźwo tego nie zniese!” – pewien  student z UJ oburzony twórczością K.B

4. K.B – ”A teraz piosenka dla wszystkich tutaj kobiet!” – ” Kochanie on mnie obraża!” 😛

Palebride

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Muzyka, Wydarzenie i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

9 odpowiedzi na „Juwenalia Krakowskie 21.05.2011

  1. Bad Bear pisze:

    Ej tego trzeciego tekstu nie pamiętam 😀 Byłem wtedy w toi toiu ?:D Mi się jeszcze przypomniało jak gitarzysta-bajerancik się śmiał jak ludzie krzyczeli „chuj Ci w dupe” itp. do super zabawnego Pana wodzireja 😀 Się popatrzył na publikę z takim zrozumieniem w oczach jakby chciał powiedzieć „macie racje, też bym go zajebał” 😀

  2. palebride pisze:

    to było wtedy gdy kupowałam sobie piwo po ucieczce od Ciebie 😀 a co do pana wodzireja, który powiedział ” a teraz rzucę koszulkę na tyły, bo tak ładnie krzyczą tam!” – tak to oni krzyczeli ” chuj Ci w dupę!” 😀

  3. Bad Bear pisze:

    haha. myślę, że on to słyszał i to była taka ironia, ale nie wiem 😀 jeszcze mi się przypomniało:

    M: Daj papierosa
    P: No juuuuuż
    M: No ale ja chce teraz już
    P: No co za. Poczekaj sobie!

    P: Dawaj palimy!
    😀

  4. Bad Bear pisze:

    ej usuneło mi fragment, z tym, że wchodzi bednarek. no w każdym razie wiesz o co cho 😀

  5. Czynsz pisze:

    Ostatnia notka miesiąc temu… weź się w garść dziewczyno!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s