Wrzesień

Po udanej kampanii wrześniowej mogę z czystym sumieniem znów wrócić do mojej grafomanii! Teraz dopiero można wypoczywać kiedy dzieciaki siedzą w szkole, a pogoda jest łaskawsza niż latem. Ze wstydem dodam iż muzyka chwilowo zeszła na boczny tor w okresie wakacji, ale mój mózg musiał odpocząć, dopiero niedawno zajęłam się szukaniem czegoś nowego dla mnie, czego nie miałam okazji wcześniej przesłuchać z powodu lenistwa oraz odwlekania na później,  które pięknie i fachowo można nazwać – Prokrastynacją.

1. Literatura:

Perły Kina: Miłość i seks – T.Raczek & Z.Kałużyński [2006] – Tom 4

W zimie podczas szału książkowych zakupów do koszyka wrzuciłam obiecująco wyglądającą pozycję, fakt tematyka tandetnej miłości mnie mierzi w znacznym stopniu, ale skoro to jest tekst publicystyczny i to jeszcze naskrobany przez tych dwóch panów w dość ironiczny sposób? ”Czego nie?” – pomyślałam. Dodatkowo umieszczono tam płytę z filmem ”Kiedy ostatni raz widziałem Paryż” ze śp. Panią Taylor – fakt film leży nieruszony do tej pory, bo póki co na melodramaty nie mam większej ochoty, ale książka w końcu doczekała się i za jednym zamachem została ”zaliczona”. Wszystkie klasyki kina, gdzie kobiety epatują erotyzmem, doznają nieszczęśliwych miłości czy po prostu filmy erotyczne – na swoje czasy szokujące – zostały omówione bezlitośnie. Jak dla mnie jest to świetne zdystansowanie się do tych patetycznych kinowych romansów, które jak zwykle są okraszone mdłymi tekstami, a na koniec i tak wielki ch…. z tego wychodzi – co jest oczywiste, ale panie i tak zużywają tony chusteczek ;). Polecam tą pozycję każdemu kto interesuje się kinem i chciałby spojrzeć na swoje ulubione filmy z innej perspektywy, można się przy tym oderwać i pośmiać ; ) Dodam iż z serii ukazało się pięć tomów i każdy warty jest uwagi czytelnika.

2.Muzyka:

Adele – 21

Absolutny hit tego roku, pokonać tą kobietkę w rankingach sprzedaży płyt było ciężko, niesamowity głos w połączeniu z bluesowym i soulowym brzmieniem dał niesamowity efekt. Rezygnacja z elektroniki na rzecz starego grania sprzed ponad czterdziestu lat, wciśnięcie melancholijnego, a zarazem mocnego brzmienia fortepianu (”Someone Like You” czy ”Set Fire to the Rain”) przysporzyła Brytyjce rzeszy nowych fanów, cały świat zaczął zachwycać się niepozorną dziewczyną, która pomimo paru kilo tu i ówdzie jest zadowolona z siebie i na koncertach nie musi mieć obcisłego gorsetu, pończoch czy  kilogramowej tapety by zrobić show. A lasery, nadzy tancerze i wibratory nie są jej potrzebne by skupić na sobie uwagę – wystarczy sam fortepian i ten bajeczny głos. Cały album nie posiada słabego kawałka, każdy jest dla mnie świetny, warto nadmienić iż znajduje się tutaj cover pięknej ballady The Cure – Lovesong, na którym Adele nie wywinęła orła. Na początku irytujący był ten boom, na ”21” ale w tym przypadku to jest zrozumiałe. Mogłabym się rozpływać nad każdym taktem i nad każdym wyśpiewanym tutaj wersem, ale pozostawię to sobie na wolne wieczory;)

3.Film:

Życie jest piękne – Roberto Benigni [1997]

Jeden z bardziej poruszających filmów, pokazujący piękne rzeczy w najstraszliwszym miejscu – obozie koncentracyjnym. Na początku poznajemy zdystansowanego do siebie Guido (Roberto Bernigni), który wędruje po Włoszech,  jest dość ciapowaty i z poczuciem humoru. Przypadkiem poznaje zamożną Dorę, która niedługo wychodzi za mąż, jednak Guido się nie poddaje i z wesela porywa swoją wybrankę na pomalowanym koniu. Wszystko jest jak w bajce, zakochani mają synka, stabilne życie, robią to co kochają i cieszą się sobą. Gdyby cały film był o szczęściu, prawdopodobnie tytuł wydawałby się trafniejszy. Niestety rodzina musi zmierzyć się z okrucieństwem drugiej wojny i rozłąką. Od tej pory śledzimy losy  Guido  i Giosue w obozie, pomimo ciężkiej sytuacji mężczyzna nie traci poczucia humoru i wmawia synkowi, że pobyt w obozie wiąże się z ważną grą, a gdy dostosują się do jej zasad być może wygrają czołg. Samo zjawisko holocaustu zostało pokazane w dość satyryczny sposób, gdzie pośród śmierci i cierpienia można było wykrzesać z siebie trochę optymizmu. Z pewnością od Guido wymagało to wielkiej odwagi, ale właśnie w tym filmie pokazano jak wiele rodzic może zrobić dla swojego ukochanego dziecka by ochronić go przed złem świata i ostatecznie uratować życie. Gdzie tutaj jest to piękno życia? Właśnie zostało ono pokazane w tym jak bardzo ważna jest rodzina i miłość, gdzie można poświęcić siebie dla innych oraz w tym, że bohaterowie mimo iż wpadli w wir tragicznych zdarzeń są w stanie zapewnić sobie miłe wspomnienia i nie stają się egoistami walczącymi jedynie o własne wygody czy życie w tej nieludzkiej rzeczywistości. Ten film ma swoje lata i nie jest oszałamiającą nowością, ale to jest jeden z tych obrazów, które trzeba koniecznie zobaczyć, a nuż komuś się w główce poukłada?

Palebride

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Film, Literatura, Muzyka i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Wrzesień

  1. Johnny pisze:

    zasady „gry” w obozie przedstawione w filmie „Życie jest piękne” powalają;D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s